...zalążki sekcji pływackiej Lublinianki sięgają samego początku funkcjonowania klubu. Już w 1921 r. ówczesny prezes mjr. Grabowski podjął starania utworzenia wojskowej szkoły pływania, której zadaniem było wyszkolenie przyszłych instruktorów?

Jesienna deprecha

Sobotni listopadowy poranek przywitał sympatyków trzecioligowej piłki uśmiechniętym od ucha do ucha słonkiem, niczym z rysunku przedszkolaka. W miarę upływu czasu niebo nad Wieniawą pochmurniało, a wraz z nim oblicza kibiców Lublinianki. W typowo jesienny, depresyjny nastrój wprawili ich piłkarze, którzy znów przegrali u siebie, tym razem 1:3 z Orlętami Radzyń Podlaski.

To że zielono-biało-czerwonych trudno uznać faworytem meczu u siebie – do tego większość już przywykła, a statystyki tej rundy są brutalne. Fani „Dumy Lublina” liczyli więc na nieco lepszą niż zwykle grę i waleczną postawę zespołu. Nie doczekali się. Pierwsze minuty meczu były senne, ale w oczy rzucała się dobrze zorganizowana w środku pola gra przyjezdnych, którzy nie pozwalali gospodarzom na rozwinięcie jakichkolwiek poczynań ofensywnych. W 18 min ładnie w pełnym biegu z prawej stron dośrodkowywał Wojciech Hołoweńko, a nadbiegający Dominik Struk uprzedził obrońców Lublinianki i sprytnym strzałem pokonał Marcina Zapała. Pięć minut później podopieczni trenera Marcina Zakrzewskiego mieli najlepszą okazję do wyrównania w tej połowie – głową po dośrodkowaniu Przemysława Kanarka strzelał Rafał Kursa, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Dziesięć minut później po dwójkowej akcji z Łukaszem Grombą na bramkę uderzać próbował Mateusz Kozieł, ale on również nie wcelował w prostokąt zwany pożądaniem. Co nie udało się gospodarzom zrobili goście. W 34 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka minęła Zapała, a także wszystkich możliwych zawodników, poza Dariuszem Ptaszyńskim. Zamykający akcję na długim słupku gracz Orląt skierował piłkę do bramki i zrobiło się 0:2. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, a jej przebieg dobrze obrazował sytuację w tabeli – to radzynianie zajmują bowiem 3. miejsce, a Lublinianka wyprzedza raptem kilka, naprawdę słabiutkich zespołów.

W zeszłym sezonie Orlęta również prowadziły na Wieniawie 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Ten fakt był promykiem nadziei na lepszą drugą połowę i końcowy rezultat. Naprawdę ciekawie zrobiło się w 55 min kiedy to fantastycznie z ponad 20 metrów z woleja huknął Kanarek, nie dając żadnych szans wysuniętemu Krzysztofowi Stężale. Bramka z cyklu „stadiony świata”! Wydawało się, że to jest ten moment kiedy to gospodarze złapią przeciwnika za gardło i wyduszą z niego pełną pulę. W 61 min było ku temu blisko. Po dalekiej wrzutce z rzutu wolnego interweniującego Stężałe uprzedził Piotr Styżej. W polu karnym gości zrobiło się niemałe zamieszanie, w którym sprytny strzał z trudnej pozycji zdołał oddać Gromba. Piłka odbiła się od słupka i zatańczyła na linii bramkowej, niestety jej nie przekraczając. Ta sytuacja była tak naprawdę końcem „naporu” gospodarzy, którzy przez cały czas byli bezradni w rozegraniu akcji, a problemy sprawiało im nawet wyprowadzenie piłki spod własnej bramki. W 76 min było po sprawie. Mocne wstrzelenie piłki z rzutu wolnego w wykonaniu Orląt przyniosło błąd Zapała, który „wypluł” piłkę przed siebie. Tam spokojnie dopadł do niej Ptaszyński i technicznym uderzeniem umieścił ją w bramce, ku wielkiej radości całej drużyny i kilkudziesięcioosobowej grupki sympatyków z Radzynia. Co działo się w ostatnim kwadransie meczu? Otóż nic ciekawego. Orlęta całkowicie panowały na boisku, a Lublinianka nawet nie zbliżyła się do zdobycia kontaktowej bramki.

Kolejna domowa porażka martwi, ale jeszcze bardziej jej styl i fakt, że była to porażka w 100% zasłużona. Orlęta były w sobotę zespołem lepszym w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Zawodnicy z Radzynia biegali szybciej, podawali dokładniej, walczyli z większym nomen omen zapałem, a bezradność naszej drużyny owocowała co najwyżej brzydkimi faulami. Ci którzy po wygranej w Starym Zamościu łudzili się, że to przełom, brutalnie zostali dziś sprowadzenie na ziemię. Ta drużyna od kilkunastu kolejek w żadnym spotkaniu nie prezentuje symptomów lepszej gry, progresu i szans na wyjście z dołka. Pomysł na grę? Nie istnieje. Powtarzalność pewnych elementów? Brak. Stałe fragmenty gry? Szkoda słów. Unikanie błędów w obronie? Skądże znowu. Wartość dodana przez zmienników? Nic z tych rzeczy. Dziś zabrakło także walki i serca, co najbardziej boli kibiców.

W kontekście tego co zobaczyliśmy dziś, wypada tylko złożyć ręce do modlitwy. O co? O intensywne opady śniegu. Dziś trudno z optymizmem spojrzeć nawet na spotkanie z przedostatnią w tabeli Stalą Sanok. To już za tydzień, oczywiście o ile niebiosa nie ulitują się nad losem Lublinianki i nie ześlą białego puchu, torpedując tym samym rozegranie awansem meczu 18. kolejki. Czego sobie i państwu życzę.

Lublinianka – Orlęta Radzyń Podlaski 1:3 (0:2)
Bramki:
Kanarek 55 – Struk 18, Ptaszyński 34, 76
Lublinianka: Zapał – Kursa, Styżej, Paździor, Mazurek – Kozieł, Ścibior, Stępień (76 Majewski), Sobiech, Kanarek – Gromba.
Orlęta: Stężała – Zarzecki, Komar, Kazubrski, Leszkiewicz (91 Samociuk), Borysiuk, Ptaszyński (83 Łakomy), Tymosiak, Zmorzyński, Struk (74 Król), Hołoweńko (70 Rusiecki).
Żółte kartki: Kursa, Styżej, Stępień, Ścibior (Lublinianka)
Widzów: około 150
Sędziował: Paweł Charchut z Rzeszowa


25.kolejka
29 kwietnia, 14:00
 
Lublinianka Polesie Kock
Lublinianka Polesie Kock
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 24 63 20-3-1 69:13
  2. Górnik II Łęczna 24 59 19-2-3 61:27
  3. AMSPN Hetman Zamość 24 52 16-4-4 58:21
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 24 50 15-5-4 61:25
  5. Stal Kraśnik 24 49 15-4-5 55:30
  6. Kryształ Werbkowice 24 44 14-2-8 41:25
  7. Lewart Lubartów 24 40 11-7-6 39:28
  8. Włodawianka 24 32 10-2-12 47:45
  9. Łada Biłgoraj 24 32 10-2-12 32:42
  10. Powiślak Końskowola 24 31 9-4-11 32:40
  11. Kłos Chełm 24 28 8-4-12 23:38
  12. Lublinianka 24 26 6-8-10 36:34
  13. Polesie Kock 24 23 6-5-13 46:60
  14. Unia Hrubieszów 24 23 6-5-13 21:37
  15. Victoria Żmudź 24 21 5-6-13 29:46
  16. POM Iskra Piotrowice 24 19 5-4-15 26:53
  17. Lutnia Piszczac 24 15 3-6-15 16:49
  18. LKS Milanów 24 3 0-3-21 18:97
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.