...sekcja tenisa była jedną z pierwszych sekcji Lublinianki, a kort do uprawiania tej dyscypliny mieścił się przy Alejach Racławickich, naprzeciwko Ogrodu Saskiego?

Jak po swoje

Powtarza się scenariusz z ubiegłego sezonu. Stadion na Wieniawie nie jest żadnym atutem Lublinianki, a kolejne zespoły przyjeżdżają na Leszczyńskiego 19 jak po swoje. W sobotę komplet punktów wywiozła stąd Wisłoka Dębica.

Przed meczem kibice Lublinianki byli umiarkowanymi optymistami. Wyjazdowe remisy należało uznać za wyniki cenne, choć w obu spotkaniach zielono-biało-czerwoni mogli wygrać. Porażkę ze Stalą Rzeszów trzeba zaś uznać za wkalkulowaną. Przełamanie miało przyjść w meczu z beniaminkiem. Nie przyszło.

Wisłoka w Lublinie zagrała defensywnie, przede wszystkim nastawiając się na zero w tyłach. Lublinianka została zmuszona do konstruowania akcji, co szło gospodarzom mozolnie. W 14 min było jednak groźnie. Ładnie prawą stroną pola karnego zerwał się Oleg Rovbel i dograł do Pawła Zabielskiego, a ten uderzył z pierwszej piłki. Świetnie spisał się jednak Łukasz Ćwiczak, bramkarz gości. W 25 min po swoistym „centrostrzale” Marcina Juszkiewicza, w ciężkiej sytuacji znalazł się Marcin Zapał, ale zbił piłkę na róg. Do kuriozalnej sytuacji doszło w 38 min. Przed szansą na gola stanął Juszkiewicz, ale w oddaniu strzału przeszkodził mu kolega z drużyny, Dariusz Kantor i skończyło się na strachu dla Lublinianki. Juszkiewicz był najaktywniejszym zawodnikiem przyjezdnych, co mogło zwiastować kłopoty zielono-biało-czerwonych.

Na drugą połowę trener Modest Boguszewski desygnował zmieniony skład. Boisko opuścił Erwin Sobiech, a w jego miejsce wszedł Stefan Kucharzewski. Jedenaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy Kucharzewski miał okazje na gola. Najpierw w polu karnym miejsce na strzał zrobił sobie Rovbel, ale potknął się na piłce (sic) i futbolówka w zamieszaniu trafiła pod nogi Kucharzewskiego. Ten bez namysłu uderzył z półobrotu, a lecącą pod poprzeczkę bramki piłkę odbił Ćwiczak, który znów uratował swój zespół. Akcja ta nie była jednak wstępem do wyraźnej przewagi gospodarzy. Przeciwnie – Lublinianka nadal grała zbyt schematycznie by dłuższymi okresami naciskać na Wisłokę. Goście wykorzystywali jednak coraz większe zaangażowanie ofensywne obrońców trenera Boguszewskiego, a zwłaszcza Rafała Kursy. W 64 min po kontrataku Wisłoki, przed własnym polem karnym faulował Łukasz Mazurek. Do piłki podszedł Juszkiewicz i bardzo dobrym strzałem dał dębiczanom prowadzenie. W 77 min Lublinianka dodatkowo straciła zawodnika. Kursa po raz drugi w przeciągu kilku minut faulował taktycznie i dwa razy zgromadził na swoim koncie żółte kartki. W osłabieniu lublinianie parli do przodu, ale nic z ich ofensywnych prób nie wychodziło. Wisłoka bez większego trudu dowiozła trzy punkty, a mogła je przypieczętować golem Kantora – ten jednak nie przymierzył w 86 min celnie.

To co w sparingach wystarczało na defensywy Orionu Niedrzwica, Lewartu Lubartów czy Granitu Bychawa, okazuje się być niewystarczające w trzecioligowych pojedynkach o punkty. Lublinianka w tym sezonie zdobyła jak na razie jednego gola – w doliczonym czasie gry pierwszego meczu w Przeworsku. Okazji jest niewiele, a nawet gdy są – za każdym razem zmarnowane. Czy taki stan rzeczy może dziwić? Prawdę mówiąc raczej nie – taki stan rzeczy jest odzwierciedleniem sytuacji kadrowej. Można łudzić się, że przyjdzie przełamanie, ale przed zespołem z Lublina teraz dwa bardzo trudne mecze – z Sokołem Sieniawa i Avią Świdnik. Wygląda na to, że jedyną sensowną strategią na te wyjazdowe spotkania będzie typowy „muring” własnej bramki. Mimo szalonych „galopad” i głupich kartek Kursy, w przekroju dotychczasowych meczów defensywę Lublinianki pochwalić można z czystym sumieniem.

Lublinianka – Wisłoka Dębica 0:1 (0:0)
Bramka: Juszkiewicz 64
Lublinianka: Zapał – Kanarek, Kursa, Mazurek, Ręba – Skoczylas (74 Gąsior), Gawrylak, Tomczuk (69 Ozimek), Sobiech (46 Kucharzewski), Zabielski (59 Kwiatkowski) – Rovbel.
Wisłoka: Ćwiczak – Remut, Konrad, Podlasek, Bieszczad – Juszkiewicz, Pęcak (61 Cieślik), Oślizło (90+2 Tryba) – Barycza, Kantor.
Żółte kartki: Mazurek, Kursa, Kucharzewski (Lublinianka), Konrad, Oślizło (Wisłoka).
Czerwona kartka:
Kursa (Lublinianka, 77 min – za dwie żółte)
Widzów: 300.
Sędziował: Jakub Tomoń (Rzeszów).


30.kolejka
27 maja, 17:30
 
Chełmianka Chełm Lublinianka
Chełmianka Chełm Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 29 76 24-4-1 87:14
  2. Górnik II Łęczna 29 68 22-2-5 72:34
  3. AMSPN Hetman Zamość 29 65 20-5-4 79:25
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 29 58 17-7-5 71:30
  5. Stal Kraśnik 29 56 16-8-5 65:35
  6. Kryształ Werbkowice 29 54 17-3-9 48:28
  7. Lewart Lubartów 29 47 13-8-8 50:39
  8. Łada Biłgoraj 29 39 12-3-14 39:50
  9. Kłos Chełm 29 36 10-6-13 37:44
  10. Włodawianka 29 36 11-3-15 48:59
  11. Powiślak Końskowola 29 35 10-5-14 38:52
  12. Lublinianka 29 32 7-11-11 42:41
  13. Victoria Żmudź 29 30 8-6-15 39:52
  14. Unia Hrubieszów 29 29 8-5-16 32:44
  15. POM Iskra Piotrowice 29 28 8-4-17 37:66
  16. Polesie Kock 29 25 6-7-16 51:70
  17. Lutnia Piszczac 29 18 4-6-19 21:62
  18. LKS Milanów 29 3 0-3-26 18:129
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.