...w sekcji koszykarskiej Lublinianki trenował Andrzej Kasprzak - Olimpijczyk i reprezentant Polski?

W Chełmie było dość przyjemnie

Po słabej pierwszej połowie meczu z Chełmianką, w drugiej Lublinianka przeszła istną metamorfozę, w kilka minut odrabiając stratę i jeszcze szybciej wychodząc na prowadzenie. Przypieczętowaniem dobrej gry po zmianie stron była bramka na 3:1, ustalająca wynik spotkania. W ten sposób w majowe Święto Konstytucji zielono-biało-czerwoni przywieźli z Chełma komplet punktów, czyniąc kolejny istotny krok w kierunku utrzymania.

Spotkanie rozpoczęło się od prostych błędów w tyłach z obu stron. Lublinianka mogła objąć prowadzenie już w 3 min, ale Bartosz Tomczuk w sytuacji sam na sam po minięciu bramkarza gospodarzy… zbaraniał i zamiast strzelać, wygonił się pod linię końcową i dograł do Kamila Witkowskiego, a ten stracił piłkę. Pięć minut później mocno zadrżały serca fanów Lublinianki, kiedy to piłkę w bramce umieścił Mateusz Olszak, najlepszy zawodnik Chełmianki w tym meczu. Były piłkarz poznańskiego Lecha był jednak na ofsajdzie. Kilka chwil później Witkowski stanął oko w oko z Łukaszem Kijańczukiem, ale pod presją goniącego go obrońcy oddał słabiutki strzał w środek bramki. Chełmianka odgryzła się okazją Vadyma Semchuka, ale w tej sytuacji dobrze interweniował Mateusz Zawiślak.

Nieszczęście Lublinianki rozpoczęło się w trzecim kwadransie gry. Olszak poradził sobie z obrońcami przyjezdnych jak z dziećmi, a jego strzał ręką zatrzymał ratujący sytuację wślizgiem Łukasz Mazurek. Sędzia Piotr Kasperski nie miał wątpliwości – wskazał na punkt karny, a Mazurka ukarał żółtą kartką. Z jedenastu metrów nie pomylił się Olszak i Chełmianka wyszła na prowadzenie. Lublinianka szukała bramki wyrównującej, ale Witkowski strzelał niecelnie, a Rafał Kursa główkował w sam środek. Kiepskie 45 minut nie napawało optymizmem, ale…

… to co stało się po przerwie, zatarło mizerny obraz pierwszej połowy. Wprawdzie strzały Dawida Skoczylasa i Radosława Kursy w niemal identycznych sytuacjach wypadałoby przemilczeć, to jednak sytuacje te były wyraźnym sygnałem, że goście z Lublina zyskują przewagę. W 52 min kolejny stały fragment gry przyniósł gola na 1:1. Radosław Kursa strzelił głową i wydawało się, że Kijańczuk poradzi sobie z tym uderzeniem. Piłkę trącił jednak Semchuk, który chciał zapobiec utracie gola. Jako, że zrobił to bardzo nieudolnie, to futbolówka zatrzepotała w siatce, a Ukrainiec zaliczył „samobója”.

Nie minęło więcej niż 120 sekund, a Lublinianka już prowadziła. Składna i szybka akcja zakończyła się asystą Patryka Czułowskiego i golem Bartosza Tomczuka, który jest w świetnej formie strzeleckiej i znów dał tego wyraz. Zdobyte prowadzenie pozwoliło Lubliniance kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. W tej połowie podopieczni Artura Bożyka praktycznie nie istnieli na boisku. Gdy w 76 min Witkowski wykorzystał podanie Mazurka z głębi pola i przelobował Kijańczuka, jasne stało się, że w tym meczu Lubliniance nie może się już stać żadna krzywda. Do samego końca na placu gry nie działo się już zbyt wiele ciekawego.

Lublinianka w pełni zasłużenie wygrała, znów prezentując się świetnie po przerwie – sytuacja analogiczna do meczu z JKS Jarosław. Znów wypada przyklasnąć postawie zawodników, ale przede wszystkim podkreślić rolę trenera, który umie trafić do zawodników i odmienić oblicze zespołu, rozmową w szatni w przerwie meczu. Wygląda na to, że pod sterami Marka Sadowskiego zespół jest na kursie i ścieżce do utrzymania w trzeciej lidze. Osobne brawa dla bohatera z naszej fotki u góry – Bartka Tomczuka. Jego gra może wciąż nie zachwycać, ale z meczu na mecz jest coraz lepsza, a dorobek strzelecki rośnie w oczach aż miło.

Chełmianka – Lublinianka 1:3 (1:0)
Bramki:
Olszak 31 (k.) – Semchuk (sam.) 52, Tomczuk 54, Witkowski 76

Chełmianka: Kijańczuk – Fiedeń, Grzywna, Krzyżak – Fornal (66 Walaszek), Kycko, Młynarski (60 Jankowski), Kobiałka, Hrynchenko – Olszak, Semchuk (77 Wacewicz).
Trener: Artur Bożyk.
Niewykorzystane zmiany: Pawlak, Sołtysiuk, Kowalsk, Borys.

Lublinianka: Zawiślak – Mazurek, Radosław Kursa, Rafał Kursa, Wiśniewski – Wołos, Sobiech, Czułowski, Skoczylas (73 Gąsior) – Tomczuk (89 Gawrylak), Witkowski (82 Rovbel).
Trener: Marek Sadowski.
Niewykorzystane zmiany: Zapał, Stępień, Zabielski, Dudkiewicz.

Żółte kartki: Młynarski (C) – Mazurek, Witkowski, Skoczylas, Wołos (L)

Widzów: 350
Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin).


25.kolejka
29 kwietnia, 14:00
 
Lublinianka Polesie Kock
Lublinianka Polesie Kock
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 24 63 20-3-1 69:13
  2. Górnik II Łęczna 24 59 19-2-3 61:27
  3. AMSPN Hetman Zamość 24 52 16-4-4 58:21
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 24 50 15-5-4 61:25
  5. Stal Kraśnik 24 49 15-4-5 55:30
  6. Kryształ Werbkowice 24 44 14-2-8 41:25
  7. Lewart Lubartów 24 40 11-7-6 39:28
  8. Włodawianka 24 32 10-2-12 47:45
  9. Łada Biłgoraj 24 32 10-2-12 32:42
  10. Powiślak Końskowola 24 31 9-4-11 32:40
  11. Kłos Chełm 24 28 8-4-12 23:38
  12. Lublinianka 24 26 6-8-10 36:34
  13. Polesie Kock 24 23 6-5-13 46:60
  14. Unia Hrubieszów 24 23 6-5-13 21:37
  15. Victoria Żmudź 24 21 5-6-13 29:46
  16. POM Iskra Piotrowice 24 19 5-4-15 26:53
  17. Lutnia Piszczac 24 15 3-6-15 16:49
  18. LKS Milanów 24 3 0-3-21 18:97
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.