...pierwszym prezesem klubu był mjr. Grabowski, a jego zastępcą kpt. Królikowski?

Szeregi zwarte – gramy z Lewartem!

Dwa kolejne zwycięstwa nieco poprawiły humory w obozie Lublinianki, ale nikt nie może stracić czujności. Ogranie dołującej w tabeli „okręgówki” Perły Borzechów i absolutnego outsidera IV ligi, LKS-u Milanów, było po prostu koniecznością. Do utrzymania potrzeba w miarę regularnego punktowania z silniejszymi drużynami. W sobotę dobra okazja, by swój dorobek podreperować. Na własnym terenie gościć będziemy Lewart Lubartów.

Lewart to siódma drużyna ligowej tabeli, mająca w dorobku aż 14 punktów więcej niż Lublinianka. Trzeba jednak pamiętać, że 4 września zeszłego roku w Lubartowie podopieczni Grzegorza Białka potrafili wygrać 3:1, co dla samego trenera było szczególnie ważne, bo w przeszłości prowadził on właśnie Lewart. Nasi sobotni goście są więc z całą pewnością w zasięgu „Dumy Lublina”, oczywiście pod warunkiem, że ta zagra konsekwentnie z tyłu i skutecznie z przodu. Tak było we wspomnianym wrześniowym starciu. Gole dla naszej drużyny strzelali wówczas Piotr Stefański, Dawid Skoczylas i Marcin Prus.

Podopieczni Roberta Makarewicza wiosną radzą sobie w kratkę. W sześciu meczach zdobyli łącznie 11 punktów – trzykrotnie wygrywali, dwukrotnie remisowali i raz schodzili z boiska pokonani. To niezły dorobek, ale trzeba wziąć pod uwagę, że te trzy wiktorie to mecze wyłącznie z ligowymi słabeuszami – POM-em Piotrowice, Lutnią Piszczac i LKS-em Milanów. Z drugiej strony Lublinianka w trójmeczu z tą „brygadą” zdobyła tylko pięć punktów…

Najlepszym strzelcem Lewartu w tym sezonie jest Mateusz Kompanicki, autor honorowej bramki dla lubartowian we wrześniowym meczu. W sumie Kompanicki ma na koncie 9 goli, o dwa mniej niż nasz Erwin Sobiech, który przecież nie jest napastnikiem. Kompanickiego, który już w zeszłym trzecioligowym sezonie pokazywał się z dobrej strony (16 bramek, piąty strzelec ligi), Lublinianka obawiać się nie musi, bo zimą przeszedł na zasadzie wypożyczenia do mierzącej w awans Chełmianki. To spore osłabienie siły ofensywnej Lewartu.

Co ciekawe, w kadrze naszych sobotnich przeciwników jest wychowanek Lublinianki – Damian Kuzioła. 24-latek nie jest jednak podstawowym graczem w talii trenera Makarewicza. Z kolei w drużynie z Wieniawy występuje ściągnięty z Lewartu przez trenera Białka boczny obrońca, Bartłomiej Jezior. W Lewarcie grał także inny nasz defensor, Jacek Paździor.

A’propos linii obrony – w meczu z LKS-em Milanów do gry po kontuzji powrócił Jakub Kosiarczyk i jest to duże wzmocnienie dla defensywy Lublinianki. W obecnej sytuacji Kosiarczyk to lider tej formacji. Mecz w Parczewie nie jest oczywiście żadnym wyznacznikiem możliwości zawodnika, ale już sobotnia konfrontacja z wyżej notowanym zespołem na pewno będzie wyzwaniem dla Kosiarczyka i jego kolegów z destrukcji. Nie inaczej będzie zresztą z zawodnikami odpowiadającymi za ofensywę. Nieskuteczność to od wielu miesięcy główna bolączka Lublinianki. Czy trener Białek znalazł lekarstwo, przekwalifikowując Jarosława Milcza na napastnika? Dublety w meczach z Perłą i LKS-em można odbierać jako niezły prognostyk, ale mając na uwadze klasę rywali, wciąż trzeba studzić przesadny optymizm. W pierwszej linii trener Białek próbował już wielu wariantów, praktycznie za każdym razem umieszczając tam nominalnych pomocników. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje…

W zeszłym sezonie na trzecioligowym poziomie Lublinianka pokonała Lewart u siebie (na Arenie Lublin) 1:0 po golu Dawida Skoczylasa strzelonym w samej końcówce. Takim samym wynikiem zakończył się zresztą mecz w Lubartowie, a złotego gola dla Lublinianki zdobył wtedy Stefan Kucharzewski.

Od wielu sezonów Lewart i Lublinianka rywalizują ze sobą na różnych szczeblach rozgrywkowych. Przez wiele lat były to wręcz czwartoligowe klasyki. Ostatnio na Wieniawie lubartowski zespół gościliśmy jednak już dość dawno, bo w zwycięskim sezonie 2011/12. 1 października 2011 roku Lewart przegrał na stadionie przy ul. Leszczyńskiego 0:3. Z obecnego składu zielono-biało-czerwonych tamten mecz pamiętają Jacek Paździor i Erwin Sobiech. Ten drugi zdobył nawet jedną z bramek, a dublet ustrzelił wówczas Łukasz Gromba.

Nie mamy nic przeciwko powtórzeniu tego czy innego korzystnego rezultatu w meczu sobotnim. Warto przecież zauważyć, że od pięciu spotkań ligowych Lublinianka za każdym razem pokonuje Lewart. Ostatnich zwycięstw lubartowian doszukać się możemy w sezonie 2010/11, kiedy to zespół biało-niebieskich dwukrotnie okazywał się lepszy od drużyny prowadzonej wówczas przez Zbigniewa Grzesiaka. Start sobotniej potyczki na Wieniawie o godzinie 14:00, a rolę arbitra pełnić będzie Jakub Bancerz. Zapraszamy na stadion!


25.kolejka
29 kwietnia, 14:00
 
Lublinianka Polesie Kock
Lublinianka Polesie Kock
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 24 63 20-3-1 69:13
  2. Górnik II Łęczna 24 59 19-2-3 61:27
  3. AMSPN Hetman Zamość 24 52 16-4-4 58:21
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 24 50 15-5-4 61:25
  5. Stal Kraśnik 24 49 15-4-5 55:30
  6. Kryształ Werbkowice 24 44 14-2-8 41:25
  7. Lewart Lubartów 24 40 11-7-6 39:28
  8. Włodawianka 24 32 10-2-12 47:45
  9. Łada Biłgoraj 24 32 10-2-12 32:42
  10. Powiślak Końskowola 24 31 9-4-11 32:40
  11. Kłos Chełm 24 28 8-4-12 23:38
  12. Lublinianka 24 26 6-8-10 36:34
  13. Polesie Kock 24 23 6-5-13 46:60
  14. Unia Hrubieszów 24 23 6-5-13 21:37
  15. Victoria Żmudź 24 21 5-6-13 29:46
  16. POM Iskra Piotrowice 24 19 5-4-15 26:53
  17. Lutnia Piszczac 24 15 3-6-15 16:49
  18. LKS Milanów 24 3 0-3-21 18:97
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.