...Lublinianka liczyła aż 21 sekcji sportowych?

Nie taki Hetman straszny…

Lublinianka zremisowała spotkanie przed własną publicznością. Ostatnio tak zdziwieni byliśmy, gdy Jarosław Kaczyński zapowiedział, że PiS dojdzie do prawdy w sprawie Smoleńska. Inna rzecz, że przed meczem punkt z Hetmanem braliśmy w ciemno, a z perspektywy boiskowych wydarzeń, możemy mówić nawet o lekkim niedosycie po dzisiejszym 0:0.

Podopieczni Marka Motyki przystępowali do meczu z Lublinianką z pozycji trzeciego zespołu w lidze, notującego passę pięciu ligowych zwycięstw (na ogół wysokich). Tymczasem po pierwszej połowie, gdyby ktoś powiedział nam, że w zielonych koszulkach po murawie biega np. Granica Lubycza Królewska – uwierzylibyśmy na słowo. Hetman prezentował się co najwyżej przeciętnie, a groźniejsze sytuacje tworzyła Lublinianka. Szczególnie niezadowolony mógł być Jarosław Milcz. Już w 4. minucie po jego strzale jak długi wyciągnął się Kacper Skrzypek i zbił piłkę na słupek. Osiem minut później rozgrywający bardzo dobry mecz Erwin Sobiech dostrzegł wychodzącego na pozycję Milcza, dograł mu idealną piłkę, ale blondwłosy napastnik Lublinianki tylko ją szurnął, zamiast strzelić z powietrza do bramki. Dwie kolejne szanse Milcza to strzał zakończony golem, ale nieuznanym z powodu spalonego oraz akcja z 43. minuty, kiedy to po podaniu Dawida Skoczylasa, sprowadzony z Sokoła Sieniawa zawodnik znów musiał uznać wyższość Skrzypka. Golkiper Hetmana popisał się instynktowną interwencją nogą.

Przyjezdni w pierwszej połowie zagrozili bramce Lublinianki tylko raz – po rzucie rożnym. Zupełnie nieobstawiony Łukasz Bubeła nie zdołał jednak skierować piłki w światło bramki i skończyło się na strachu dla kibiców z Wieniawy.

Druga połowa nie była już tak interesująca jak pierwsza. Gra ogniskowała się głównie w środkowej strefie, ale sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. W 69. minucie na łatwy dla Skrzypka strzał Sobiecha, dużo groźniejszą próbą po chwili odpowiedział Damian Ziółkowski, najlepszy w szeregach Hetmana zawodnik w tym meczu. Krystian Krupa z trudem zbił piłkę na rzut rożny. W końcówce meczu po raz kolejny przypomniał o sobie Milcz. Tym razem 21-latek przymierzył zza pola karnego w poprzeczkę. Z dobitką pospieszył Paweł Kośka, ale jego strzał minął prawy słupek bramki zamościan w nieznacznej odległości.

Gdy wszystko wskazywało na bezbramkowy remis, dwukrotnie to goście mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Najpierw w doskonałej sytuacji haniebnie przestrzelił Ziółkowski, a następnie Damian Baran strzelił nawet gola, ale po sygnalizacji asystenta, sędzia główny Arkadiusz Nestorowicz zdecydował się odgwizdać faul zawodnika Hetmana, który w walce o piłkę powalił jednego z obrońców Lublinianki. Decyzja raczej słuszna, ale miejscowi mogą mówić o sporym szczęściu. Sędzia główny na początku uznał gola, a był znacznie bliżej sytuacji niż asystent, który stanowczo interweniował, sygnalizując przewinienie. Piłkarze trenera Motyki już celebrowali zwycięską bramkę, gdy przez głowę arbitra głównego przetaczała się burza myśli. Koniec końców gospodarze wznowili grę rzutem wolnym, a niedługo potem rozbrzmiał ostatni gwizdek.

Z taką grą jaką Lublinianka zaprezentowała dziś, można powiedzieć, że nasz zespół nie zasługuje na spadek z ligi. Inna sprawa, że w wielu meczach zielono-biało-czerwoni nie zbliżali się do takiego poziomu. W dodatku zawiodła skuteczność, a przez to maksymalnie ugrać można było bezbramkowy remis. Udało się. Wieniawa nie została odczarowana, ale nie możemy zbytnio narzekać, bo znacznie wyżej notowany rywal był dziś w tarapatach częściej niż jeden z kandydatów do spadku. Oby był to dobry prognostyk przed ostatnimi kolejkami sezonu.

Lublinianka – Hetman Zamość 0:0

Lublinianka: Krupa – Paździor, Ptaszyński, Kosiarczyk, Jezior – Skoczylas (62 Kośka), Kamola (80 Prus), Sobiech, Bednara (75 Gutek), Stefański – Milcz (87 Rasiński).
Pozostali rezerwowi: Toruń, Ręba, Rovbel.
Trener: Grzegorz Białek.

Hetman: Skrzypek – Bubeła, Kanarek, Luterek, Omański, Markowski, Czady (71 Turczyn), Kamiński, Otręba (62 Baran), Ziółkowski, Drozd.
Pozostali rezerwowi: Tomczyszyn, Płotnikiewicz, Bukowski.
Trener: Marek Motyka.

Żółte kartki: Stefański (L) – Kanarek, Czady, Kamiński (H).
Sędziował: Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.