...na Wieniawie znajdowała się skocznia narciarska. W inauguracyjnych zawodach w styczniu 1955 r. wzięło udział 17 skoczków. Wygrał Wojciech Papież ustanawiając rekord skoczni z wynikiem 19,5 metra?

Przełamanie Kośki na wagę… przełamania

Czwarty marca 2017 roku – nie jest to co prawda najważniejsza data w dziejach historii, ale to właśnie na tydzień przed startem rundy wiosennej bieżącego sezonu Lublinianka po raz ostatni zwyciężyła na własnym boisku. Jedyną bramkę w meczu sparingowym z Kryształem Werbkowice zdobył wówczas Paweł Kośka, aby w kolejnych tygodnia zablokować się na stałe. „Tsuba” przełamał się dopiero na trzy kolejki przed końcem sezonu, jednocześnie zapewniając Lubliniance pierwszy domowy komplet punktów na własnym boisku w 2017 roku.

Spotkanie Lublinianki z Victorią Żmudź zapowiadano jako istny bój o życie – w przypadku porażki szanse przegranego spadały, może nie do minimum, ale na pewno do bardzo małych wartości. Tymczasem, w pierwszej połowie działo się niewiele, a mniej powściągliwi obserwatorzy stwierdziliby nawet, że nie działo się nic. Ciężko bowiem pozytywnie ocenić rozpaczliwe strzały z dystansu w wykonaniu Damiana Kasprzyckiego i Yuriya Furty po stronie gości oraz Jarosława Milcza dla zielono-biało-czerwonych. Jedyną groźną sytuację stworzyli sobie lublinianie tuż przed przerwą. Piotr Stefański wyłuskał piłkę spod nóg Mateusza Brodalskiego, jednocześnie odwdzięczając się lewemu obrońcy Victorii za brutalny faul na Dawidzie Skoczylasie, po czym wyłożył ją Andrzejowi Gutkowi. Te niestety haniebnie przestrzelił, marnując jedyną stuprocentową szansę w pierwszych trzech kwadransach gry.

W przerwie trener Grzegorz Białek nadzieję na zmianę kiepskiej gry gospodarzy złożył w nogach Marcina Prusa, zastępując nim Damiana Kamolę. Młody pomocnik na placu gry wytrzymał jednak zaledwie trzynaście minut i boisko opuścił na noszach, a obiekt przy Leszczyńskiego 19 w karetce. Prus ucierpiał w powietrznym starciu z jednym z rywali i musiał zostać wymieniony na wspomnianego Kośkę. Ten okazał się być istnym talizmanem lublinian, ponieważ już minutę później „Wojskowi” objęli prowadzenie. Jakub Bednara uderzył z rzutu wolnego na tyle precyzyjnie, iż Damian Wasyniuk zmuszony był zbić futbolówkę do boku, gdzie czyhał już Stefański i płaskim strzałem wprowadził kibiców w stan ekstazy. Chwilę później błąd lubelskiej defensywy fenomenalną interwencją naprawił Krystian Krupa, broniąc strzał Tomasza Pogorzelca. Kolejny stały fragment gry w okolicach pola karnego Victorii przyniósł Lubliniance drugą bramkę. Rzut wolny „po obwodzie” rozegrali Erwin Sobiech, Skoczylas oraz Kośka, a ten ostatni mocnym strzałem zaskoczył niepewnie interweniującego Wasyniuka.

Wydawało się, że przy takim wyniku „Dumie Lublina” nic złego stać się nie może, ale ostatni kwadrans to okres fatalnej gry gospodarzy i potwierdzenie stwierdzenia Czesława Michniewicza, iż 2:0 to niebezpieczny wynik. Lublinianie kompletnie gubili się przy dośrodkowaniach Furty z rzutów wolnych, co zaowocowało dwoma skutecznymi główkami Damiana Ścibiora. Na szczęście przy drugim trafieniu „Ścibiego” sędzia asystent Piotr Boryca wskazał pozycję spaloną strzelca i Lubliniance udało się dowieźć prowadzenie do końca, w czym duży udział miał Krupa. Golkiper lublinian w doliczonym czasie gry ponownie fantastycznie zatrzymał Pogorzelca po nieudanej pułapce ofsajdowej defensorów. Warto jeszcze odnotować deszcz żółtych kartek w końcówce spotkania, spowodowany brutalną grą zawodników obu zespołów, a zwłaszcza Mateusza Tywoniuka. Gwiazdor Victorii doprowadził do konfrontacji pomiędzy większością graczy, po tym jak w godny pożałowania sposób zdeptał Skoczylasa.

Mimo słabego stylu Lublinianka osiągnęła swój cel, wracając na dwunastą lokatę na trzy kolejki przed końcem sezonu. Zielono-biało-czerwoni zostali chwilowo odpięci od respiratora, lecz aby odetchnąć samodzielnie należy wygrać w niedzielę wyjazdowe starcie z Unią Hrubieszów – wówczas z dużą dozą pewności będzie można mówić o utrzymaniu czwartoligowego bytu.

Lublinianka – Victoria Żmudź 2:1 (0:0)
Stefański 59, Kośka 69 – Ścibior 77.

Lublinianka: Krupa – Dzyr, Paździor, Bednara, Jezior – Skoczylas (90 Piorun), Kamola (46 Prus) (58 Kośka), Gutek (74 Rovbel), Sobiech, Stefański – Milcz.
Pozostali rezerwowi: Toruń, Jęczeń.
Trener: Grzegorz Białek.

Victoria: Wasyniuk – Grądzki, Ścibior, Rzążewski, Brodalski – Kasprzycki (82 Żmuda), Adamchuk, Pogorzelec, Misztal (88 Fronc) – Tywoniuk, Furta.
Pozostali rezerwowi: Rutkowski, Soroka, Kołodziejczyk, Janusz.
Trener: Piotr Moliński.

Żółte kartki: Kośka, Sobiech, Rovbel, Krupa, Skoczylas (L) – Brodalski, Grądzki, Ścibior, Misztal, Tywoniuk, Wasyniuk, Żmuda (V).

Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin).


34.kolejka
17 czerwca, 17:30
 
Stal Kraśnik Lublinianka
Stal Kraśnik Lublinianka
 Poz.  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki
  1. Chełmianka Chełm 34 88 28-4-2 105:19
  2. Górnik II Łęczna 34 73 23-4-7 81:47
  3. AMSPN Hetman Zamość 34 72 22-6-6 88:33
  4. Tomasovia Tomaszów Lubelski 34 67 19-10-5 89:34
  5. Stal Kraśnik 34 61 17-10-7 84:45
  6. Kryształ Werbkowice 34 58 18-4-12 57:40
  7. Lewart Lubartów 34 53 14-11-9 63:49
  8. Łada Biłgoraj 34 46 14-4-16 48:56
  9. Powiślak Końskowola 34 45 13-6-15 47:55
  10. Kłos Chełm 34 42 12-6-16 43:55
  11. Lublinianka 34 42 10-12-12 50:48
  12. Włodawianka 34 42 13-3-18 55:69
  13. Victoria Żmudź 34 39 11-6-17 50:63
  14. Polesie Kock 34 38 10-8-16 62:75
  15. POM Iskra Piotrowice 34 35 10-5-19 55:75
  16. Unia Hrubieszów 34 35 10-5-19 41:53
  17. Lutnia Piszczac 34 22 5-7-22 27:77
  18. LKS Milanów 34 3 0-3-31 18:170
Strona i Forum Kibiców funkcjonuje dzięki
Stowarzyszeniu Sympatyków Lublinianki "NIEZŁOMNI"

INFORMACJA DLA MEDIÓW / STRON WWW:
Wykorzystując materiały zamieszczane w serwisie www.lublinianka.net bezwzględnie prosimy o podanie źródła informacji. Bądź wcześniejszy kontakt: ksl1921@gmail.com, celem ustalenia warunków współpracy. Zdjęcia zamieszczanie w serwisie są własnością ich autorów i to do nich należy się zwrócić z prośbą o zgodę na publikacje.